w sieci beznadziei 2007-06-18 22:19:04

Dobra. Żarty żartami, ale pora zająć się sprawami poważnymi. Mnie na przykład od dłuższego już czasu martwi i smuci poziom polskich serwisów internetowych zajmujących się komiksem. Martwi i smuci mnie tych serwisów beznadzieja. I to wcale nie jest mocne słowo.

Niby jest, w czym wybierać, niby różnorodność i spora ilość miejsc, które można odwiedzać w nudnych godzinach pracy. Mamy bowiem i WRAK, i WAK, i Gildię Komiksu, i Aleję Komiksu, i Poltergeista, a ostatnio nawet serwis informacyjny Komikslandii. Tylko co z tego, skoro wybór między nimi ogranicza się do spraw kosmetycznych. To ten słynny wybór między dżumą i cholerą. Czyli żaden.

No bo tak: dwa pierwsze serwisy, umówmy się, umarły (w przypadku WAKa chodzi o to, że to tylko wymienianka tego, co się właśnie ukazało; trochę mało). Miały czasy swojej świetności. Pamiętają o nich jedynie najstarsi mieszkańcy globalnej wioski. Gildia to już chyba siłą rozpędu ciągnie posiłkując się materiałem spowinowaconej i prężnie działającej Gildii Filmu oraz pracami z łódzkich konkursów. A jeszcze jakiś rok, półtora temu wydawało się, że to właśnie Gildia ma szansę stać się wiodącym serwisem komiksowym. W tej chwili odwiedzam ją tylko ze względu na forum.

Aleja Komiksu miała niezły start. Dawała jakieś nadzieje. Coś tam kombinowała ze „special features” typu Topy i Wtopy miesiąca (chociaż głębia zamieszczanych tam opinii porażała), głosy autorytetów, plebiscyty, itp. Ruch był słuszny, ale chyba okazał się agonalnym paroksyzmem. Bo od jakiegoś czasu częstotliwość aktualizacji na Alei dramatycznie spadła. Chciałbym wierzyć, że to nie KO, tylko niegroźne liczenie.

Polter jakoś tam się szarpie. Jedne z najczęstszych aktualizacji w tym gronie (szkoda, że ostatnio niusy dotyczą głównie peleryniarzy; tzn. dla mnie szkoda, może taka specjalizacja jest jakąś metodą), lubiane przez czytelników serwisu komiksowe serie na jego łamach publikowane (aczkolwiek w przeważającej większości dość mierne), konkursy, musiszmiecie… No coś tam się dzieje.

Nawet ekipa Komikslandii, która się odgrażała, że pokaże, jak powinien serwis z prawdziwego zdarzenia wyglądać, póki co daje ciała. Styl informacji najbardziej blogowy (czasem w tym złym tego określenia znaczeniu), ilość aktualizacji też jakoś nie powala a w dodatku spora ich cześć dotyczy tego, co właśnie dojechało, albo nie dojechało do sklepu. Ale ok., niech będzie. Tylko, że to kolejne miejsce na mapie polskiego Internetu komiksowego, w którym wiele dla siebie nie znajdę.

Gdzie są recenzenci, którzy mają coś ciekawego, niebanalnego do powiedzenia. Z rozpoznawalnym stylem i wyrobionym smakiem? Gdzie są pasjonaci komiksu, którzy przeczesują sieć w poszukiwaniu świeżych informacji? No gdzie? (jak mawiał mój profesor od fizyki zrezygnowany brakiem chętnych do odpowiedzi, „co, wszyscy ochotnicy w Wietnamie poginęli?”).

Smutne jest to, że nawet gdyby tak zebrać wszystkie te serwisy do kupy to niewiele by dało się z tego wycisnąć (i człowiek zaczyna tęsknić za nie doskonałym przecież, ale i tak bardzo dobrym AQQ). A już do pasji doprowadza mnie ciągłe informowanie o ekranizacjach komiksów. Po pierwsze te niusy ukazują się na długo po tym, jak zamieszczą je serwisy filmowe (które ze służbowego obowiązku śledzę). A po drugie… to do jasnej cholery tak, jakby serwisy i działy sportowe gazet donosiły o każdym filmie, który opowiada o sportowcach, a wyniki finałowych meczów miały w dupie. Za granicą takie informacje opatrzone są adnotacją „Not Comics”.

No właśnie, „aż dziw, że się nie wzorują na…” No, na czym? A na tym: The Comics Reporter, Journalista, The Beat, Forbiden Planet Blog, Newsarama, The Daily Cross Hatch, itp., itd. Kopalnia informacji. Nic tylko brać i przepisywać. Choćby dla tych czytelników, którzy wolą te informacje przeczytać po polsku a nie angielsku. A przecież są jeszcze strony francuskie, niemieckie, włoskie... Całe szczęście, że są. Bo inaczej można by odnieść wrażenie, że już nie ma komiksów, są tylko filmy. A to cholernie mylne wrażenie.

P.S. Oczywiście o najciekawszym filmowo-komiksowym newsie żaden serwis się nie zająknął.

P.S. II Nie mówiąc już o bardzo ciekawym komiksowym newsie, który można by fajnie dziennikarsko pociągnąć.

Komentarze Komentarze [2]

» Archiwum



» O autorze


» Linki